Rząd zamyka firmy pożyczkowe chwilówki ustawą

Rząd zamyka firmy pożyczkowe chwilówki ustawą

W ciągu ostatnich kilku dni nastąpiły ogromne zmiany w ustawie antylichwiarskiej. Premier Mateusz Morawiecki poparł projekt i jego główne rozwiązanie, które polega na obniżeniu kosztów kredytu, głównie tego górnego limitu pozaodsetkowego.

Rząd zamyka firmy pożyczkowe chwilówki ustawą

W zeszłym tygodniu rząd zatwierdził projekt pierwotny, w którym to wartości wynosiły odpowiednio 20 procent dla kosztów zupełnie niezależnych od okresu kredytowania, i 25 procent dla kosztów, które są zależne od okresu kredytowania. Łącznie 45 procent. Po kilku dniach wprowadzono jednak zmianę mówiącą o tym, że w obu przypadkach pozaodsetkowe koszty wyniosą 10 procent (razem 20 procent).

Kolejnym ważnym aspektem ustawy antylichwiarskiej jest to, że nie będzie już możliwości prowadzenia jakiejkolwiek komorniczej egzekucji z mieszkania, jeśli zadłużenie nie przekracza 5 procent wartości lokalu czy domu. To karygodne, aby ludzie byli wyrzucani z domów za długi, które wynoszą kilkaset złotych.
Wspomniana ustawa ma na celu również zatrzymanie tak zwanego zjawiska rolowania. Jest to branie pożyczek z natychmiastowym założeniem, że zostaną one spłacone z kolejnych pożyczek. To wszystko wiązało się z coraz większym zadłużeniem danego kredytobiorcy.

Tego typu praktyki będą teraz całkowicie zakazane. Podobno w Polsce takich pożyczek było 53, 3 procent, czyli tak naprawdę większość pożyczek w ten sposób była przedłużana. Teraz będzie całkowity zakaz. Czegoś takiego nie ma na przykład w Wielkiej Brytanii, Słowacji, Niemczech.
Pamiętajmy również, że takie firmy nie zarabiały na oprocentowaniu, które przy tak krótkich pożyczkach jak na 14, 30 czy 60 dni wynosiły zaledwie kilkanaście złotych. One głównie zarabiały na opłatach dodatkowych, administracyjnych, ubezpieczeniowych, prowizjach.

Do tej pory limit takich kosztów wynosił aż 55 procent wartości całej pożyczki w skali jednego roku. Aktualnie rząd zredukował te koszty do 45 procent, a potem do 20 procent. Tak więc w trybie ekstraordynaryjnym rząd likwiduje całą branżę pożyczkową. Branża ta nie powinna brać depozytów takich samych jak banki czy SKOK-i. Niestety zaproponowana zmiana może doprowadzić do rozrostu tak zwanej szarej strefy. To jednak nie jest przesądzone. Niestety po chwilówki najczęściej korzystają osoby, które są pod tak zwaną ścianą i muszą przetrwać. Jeśli zostaną pozbawieni możliwości wzięcia takiej chwilówki, znajdą pomoc gdzie indziej. Właśnie wówczas na to wołanie odpowie szar strefa, która wymyka się spod kontroli i wie, jak obejść przepisy.
Co prawda może nie należy mówić o upadku całej branży, która ma się nadzwyczaj dobrze. Z sondaży wynika, że rocznie takim firmom Polacy spłacają prawie 3 miliardy złotych.

W nowej ustawie antylichwiarskiej przepisy niestety nie obejmują pozostałych podmiotów, które proponują pożyczki pod zastaw lub skupują towar za połowę ceny. Projekt ten budzi naprawdę spore emocje. Przede wszystkim jest krytykowany przez instytucje pożyczkowe, które działają legalnie, a także przez prawników czy też przedstawicieli konsumentów.

Nowe przepisy mogą jednak spowodować pojawienie się poważniejszych problemów. Bowiem na tym nowym prawie skorzystać mogą lombardy, ponieważ ustawa o nich w ogóle nie wspomina. Przecież popyt na na finansowanie zupełnie się nie zmniejszy. Ponadto pojawią się przedsiębiorcy, którzy będą za bezcen skupować majątki potrzebujących, właśnie pod przykrywką lombardów. Zgodnie z przepisami lombardy powinny działać głównie w formie spółek, których kapitał zakładowy wynosi minimum 200 tysięcy złotych, a także powinny być wpisane do Rejestru Instytucji Pożyczkowych KNF. Niestety na 15 tysięcy lombardów poprawnie zarejestrował się zaledwie jeden. Niestety nie ma żadnych kontroli czy instytucji, które nadzorują takie działania.
Niestety są również złe strony wprowadzenia nowych przepisów. Bowiem wiele firm pożyczkowych działających legalnie zakończy swoje działalności. Dlaczego? Przez brak jakiegokolwiek uzasadnienia ekonomicznego. Natomiast ich właściciele, jak banki zagraniczne, fundusze inwestycyjne czy technologiczne firmy, zrezygnują z polskiego rynku i swoje kapitały przeniosą do innych krajów.

Artykuł powstał dzięki portalowi Nowa chwilówka

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o