Upadłość konsumencka. Rozwiązanie dla osób, które stają się skrajnymi bankrutami. Na czym ona polega i jak przebiega?

Wielu z nas chociaż raz w życiu noga się powinęła. Większości udaje się wyjść z zadłużenia bez uszczerbku na reputacji czy budżecie domowym. Niestety reszta nie ma tyle szczęścia i jedyną formą poradzenia sobie z kłopotami finansowymi jest ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Na czym ona polega, jak przebiega proces oraz kto może z tego skorzystać. Dowiesz się z tego artykułu.

Temu komu ostatnia deska ratunku w postaci kredytu konsolidacyjnego nie pomogła w wyjściu ze spirali zadłużenia pozostaje upadłość konsumencka. Instytucja ta w polskim prawie widnieje już od wielu lat, lecz głośnie zaczęło o niej być od 2015 roku, kiedy to polski rząd zajął się nowelizacją ustawy Prawo upadłościowe z dnia 28 lutego 2003 roku (Dz.U. 2003 Nr 60 poz. 535), ale zacznijmy od początku.

Definicja

Upadłość konsumencka to nic innego jak całkowite lub częściowe umorzenie zadłużenia osoby fizycznej, która nie prowadzi własnej działalności gospodarczej, której niewypłacalność została spowodowana czynnikami niezależnymi od niej samej.

Taka forma oddłużenia nie przysługuje osobom, które w trudnej sytuacji znalazły się przez swoje czyny, godząc się na to, iż mogą w przyszłości mieć problem z płynnością finansową.

Popularne?

Od 2009 roku z upadłości konsumenckiej skorzystało zaledwie 100 osób, gdzie wniosków o taką upadłość było 2000. Dlaczego tak? Ponieważ do 2015 roku obowiązywał jeden niedogodny wymóg. Dłużnik starający się o ogłoszenie upadłości musiał posiadać majątek, który spłacił by zaległości. Który dłużnik posiada jakikolwiek majątek poza długami? No właśnie. Ponadto opłata za złożenie wniosku wynosiła 200 złotych. Lecz po nowelizacji ustawy od 2015 roku opłata została obniżona do kwoty 30 złotych, resztę kwoty pokrywa Skarb Państwa (chodzi tu o wynagrodzenie syndyka masy upadłościowej). Oczywiście nie zmienił się wymóg wobec kogo taka upadłość będzie ogłaszana. Proces oddłużania nie może trwać więcej niż 3 lata. Po zmianach ustawy w 2017 roku upadłych konsumentów przybyło o 1000 więcej niż w roku poprzednim.

Przebieg procesu

Dłużnik składa wniosek o upadłość konsumencką w sądzie, następnie czeka na wyznaczenie rozprawy. Sąd w postępowaniu sprawdza, czy wnioskodawca (dłużnik) jest w stanie spłacić część zadłużenia czy nie. Oczywiście na piedestale stoi dobro dłużnika, a nie wierzycieli. Dlaczego tak się dzieje? Przykładowo, jeżeli sąd uzna, że majątkiem dłużnika jest mieszkanie, lecz po jego sprzedaży na rzecz wierzycieli jego poziom życia drastycznie spadnie, wówczas może taką nieruchomość wyłączyć lub może zobowiązać syndyka masy upadłościowej, aby po sprzedaży mieszkania przekazywał dłużnikowi pieniądze na wynajem innego lokalu przez okres 2 lat. Możliwości jest dużo.

Po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej pierwsze wpływy ze sprzedaży majątku dłużnika lub rat, które jest w stanie spłacać, przekazywane są na zaspokojenie zobowiązań wobec Skarbu Państwa. Może być tak, że te zadłużenia są tak duże, że nie starczy już na pokrycie innych wierzycieli, gdyż okres spłaty wynosi nie więcej niż 3 lata. Jeżeli zadłużenie jest większe niż okres spłaty przez 3 lata, reszta zadłużenia jest po prostu umarzana. Oczywiście na korzyść dłużnika, który wówczas będzie na nowo układał sobie życie.

Dla kogo?

Jeżeli dłużnik popadł w spiralę zadłużenie nie przez swoje umyślne działanie, lecz przez ciężką chorobę, uniemożliwiającą mu podjęcie pracy lub zwyczajnie padł ofiarą oszustwa (co się często zdarza), wówczas warto skorzystać z takiego rozwiązania. Jeżeli spłacanie zobowiązań będzie kosztem obniżenia możliwości zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych, wówczas również dobrze ogłosić upadłość konsumencką. Jednak najlepszym rozwiązaniem jest niedopuszczenie do takiej sytuacji, kiedy kolejny kredyt idzie na spłatę poprzedniego. Należy tak gospodarować swoim budżetem, aby zachowywać płynność finansową. Pamiętajmy, że ogłoszenie upadłości konsumenckiej może trwać latami.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz